ZIOŁA - NA STRES I ZMĘCZENIE - SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ NAJTANIEJ:

Strona główna Słowniczek pojęć Jak sobie radzić Historie z życia Serwisy partnerskie
Zapraszamy do współpracy przy tworzeniu naszego serwisu

Psychochondria - czy można uzależnić się od pomocy psychologicznej?

Wraz z napływem zachodniej kultury i nowoczesnego stylu życia, coraz częściej żyjemy w stresie, a co za tym idzie, coraz częściej korzystamy ze specjalistycznej pomocy psychologów.

W takiej sytuacji warto postawić sobie pytanie - czy naprawdę jesteśmy skazani na regularne wizyty u psychoterapeutów, czy może niczego nieświadomi po prostu ulegamy swego rodzaju modzie... a następnie wpadamy w sidła dziwacznego uzależnienia?

Czym jest psychochondria?

U wielu osób zainteresowanych tematyką zdrowia psychicznego i walki ze stresem, pewien niepokój wzbudza nadmierna niekiedy popularyzacja psychoterapii i pomocy psychologicznej.

Czasem wydawać by się mogło, że posiadanie poważnych problemów psychicznych lub emocjonalnych, jest swego rodzaju wymogiem - kto takowych nie posiada, jest prostakiem, nie jest na czasie, nie ma w nim nic interesujacego. Doskonałym przykładem może być w tym miejscu fenomen kultury "emo" - której przedstawiciele najczęściej zajmują się głównie cierpieniem (w mniej lub bardziej efektowny sposób).

Obserwacja tego i innych podobnych zjawisk na "rynku psychologicznym" doprowadziła do ukucia terminu psychochondrii. Psychochondria oznacza stałe, nieuzasadnione przekonanie o posiadaniu zaburzeń lub chorób psychicznych. Zwykle wiąże się z faktycznym uzależnieniem od pomocy specjalistów, od leków lub innych metod terapeutycznych (spotkań grup wsparcia itd.).

Prawdziwa choroba czy psychochondria?

Podobnie jak w przypadku hipochondryków, lekarze nierzadko mają trudne zadanie z prawidłowym rozróżnieniem psychochondrii od prawdziwego choroby. Tym bardziej kłoptliwe może być odpowiednie wsparcie i pokierowanie terapii przez rodzinę i bliskich.

O ile ostateczną diagnozę zawsze stawia lekarz, o tyle sam chory (lub rzekomo chory) i jego najbliższe otoczenie powinni zastanowić się nad jedną sprawą - czy psychochondria nie jest w ich przypadku rezulatem zaniku więzi, braku komunikacji? Czy nie dzieje się czasem tak, że zamiast szczerze porozmawiać i wspólnie rozwiązać osobiste problemy, szukamy pomocy w miejscach, które tak naprawdę nie są dla nas przeznaczone?

Warto przemyśleć tę sprawę. Oczywiście w żadnym wypadku nie po to, aby pochopnie rezygnować z leczenia i wsparcia specjalistów. Być może jednak czasami,w pogoni za trendami, zbyt szybko zabieramy się za wyważanie otwartych drzwi?












skontaktuj się z nami | polityka prywatności | © Nie-Denerwuj-Sie.pl